E-commerce 2008, czyli fakty o zakupach online

Co to jest e-commerce każdy wie, albo może przeczytać w słowniku. Jednak firma Gemius w swoim raporcie o polskim e-commerce w roku 2008 serwuje nam jeszcze więcej informacji- same fakty, w liczbach. Warto jest się z nim zapoznać, jeśli ma się zamiar rozpocząć działania na rynku sprzedaży online. Najpierw wybadaj teren i poznaj potrzeby i oczekiwania grupy docelowej, bo po co popełniać podstawowe błędy i próbować sprzedać łysemu grzebień ;) .

Już pierwsze badanie z w/w raportu mogłoby być równie dobrze jego podsumowaniem- od 2005 roku obserwujemy systematyczny wzrost liczby osób kupujących online. Daje to obecnie wynik 2/3 spośród internautów, którzy robią zakupy w ten sposób.

Kto kupuje online?
Jeśli chodzi o płeć to mężczyźni, którzy do tej poty byli w przewadze, teraz dzielą się liczebnością niemal pół na pół z kobietami. Jeśli Wasz klient nie wie czy jego oferta ma szanse dotrzeć do grupy wiekowej, jaką zakłada sprzedawany przez niego produkt czy usługa, to dane statystyczne dotyczące wieku osób kupujących online mogą być satysfakcjonujące. 40% osób (najwięcej) to 20-29 latkowie, na drugim miejscu uplasowali się ludzie w przedziale wiekowym 15- 19 lat (25%), natomiast na trzecim 30-39-latkowie (17%). Udziały wszystkich grup wiekowych są stosunkowo duże i zakładają aktywność o szerokim spectrum wieku, bo od 15 do 39 lat. Daje to szansę wielu branżom, że wkraczając ze swoją ofertą w obszary sieci, znajdą tam klienta.

Co kupujemy online?
Postawiono również pytanie, co najczęściej internauci nabywają drogą online. Tu widoczne są mocno wybijające się obszary, takie jak ksiązki, filmy, odzież czy biżuteria. Większość zakupów odzieżowych dokonywanych jest na aukcjach internetowych (50%). Sklepom przypadła dominująca pozycja w sprzedaży książek, płyt, filmów oraz sprzętu AGD i biletów zarówno na imprezy kulturalne, jak i biletów na wszelkie przejazdy/przeloty. Sprzedając te produkty, wiadomo, że jest na nie duży popyt, jednak trzeba się liczyć z równie dużą konkurencją.

Jak często kupujemy online?
Jeśli ktoś zastanawia się, czy jeśli zatrzyma przy sobie klienta to jak często statystycznie będzie u niego kupował, to badanie częstotliwości zakupów dokonywanych w sklepach/na aukcjach internetowych może dać orientacyjny obraz. Wartość średnia to kilka razy w roku, jednak 37% respondentów deklaruje, że dokonuje zakupów online co najmniej raz w miesiącu. Oznacza to, że jeśli zyskamy stałego, lojalnego klienta, może on do nas wracać kilka razy w roku, lub nawet w miesiącu. Co ciekawe, większość badanych nie ma zamiaru zmieniać częstotliwości swoich zakupów w sieci. Czy to oznaka, że szklanka jest do połowy pusta czy pełna? Myślę, że czas pokaże, preferencje mogą się zmieniać pod wpływem różnych czynników (np. kryzysofobii?) i oby poszły w kierunku rosnącej częstotliwości dokonywania zakupów w Internecie. Coraz większa świadomość osób zakładających sklepy odnośnie znaczenia, jakie ma wyjście klientowi naprzeciw oraz bratania się z nowymi rozwiązaniami, by nie zostać w tyle za konkurencją może w tym pomóc. Jednocześnie rezultat 33% badanych, którzy chcą w przyszłości częściej robić zakupy w Internecie, daje pozytywne prognozy. Czas pokaże, na którą stronę przechyli się szala. Ja po cichy obstawiam wzrost częstotliwości. Pracujemy coraz więcej, mamy coraz mniej czasu, żyjemy szybko, więc szybkie zakupy za pośrednictwem Internetu plus dostawa do domu do idealne rozwiązanie.

Dlaczego kupujemy online?
Dlaczego internauci kupują w ogóle przez Internet? Co stanowi o przewadze (wg ich opinii) e-commerce nad tradycyjnymi formami sprzedaży? Większość respondentów odpowiada konkretnie: niższe ceny oraz mniej czasu, jaki trzeba poświęcić na zakupy. Przy takich opiniach plasuje się 46% internautów, którzy uważają mimo to, że zakupy przez Internet są ryzykowne. Liczba ta zmniejsza się, jednak nadal pozostaje prawie połowa osób nieufnych wobec zakupów i płatności „na kliknięcie myszką”.

Gdzie kupujemy online?
Jeśli kiedyś zastanawialiście się kto jest liderem w branży e-commerce to w kategorii serwisy aukcyjne bezapelacyjnie i niezmiennie wiedzie prym Allego.pl. W sektorze sklepów internetowych na pierwszej pozycji plasuje się natomiast Merlin.pl, a spośród porównywarek cen najczęściej wybieraną jest Ceneo.pl.

Opinie o produktach.
W imię nowego/starego trendu, czyli Social shoppingu konsumenci deklarują w liczbie 80%, że spotkali się w Internecie z opiniami innych na temat produktów czy usług. Dwóch na trzech z nich spotkało się z takimi opiniami bezpośrednio na stronach sklepów czy serwisów aukcyjnych, co oznacza, że umożliwienie internautom oceniania produktów stało się powszechne i zostało docenione przez sprzedawców. 56% respondentów korzysta z porównywarek cen i tam znajduje opinie o interesujących ich produktach. Świadczy to o tym, że jak już kiedyś pisałam, warto jest współpracować z prównywarkami cen. Grupa osób, które znajdują informacje na temat produktu w innych miejscach, takich jak fora czy strony prywatne liczy sobie 74%. Zapoznając się z tymi wynikami nasuwa się pytanie: ok., internauci spotykają się z opiniami innych o produktach czy usługach, ale jaki mają do nich stosunek? Otóż 52% z nich przyznaje, że opinie innych są dla nich ważne przy podejmowaniu decyzji o zakupie, natomiast 30% twierdzi (czasem słusznie), że nie warto im ufać, ponieważ są kreowane przez firmy, które chcą w ten sposób wyrobić dobrą opinię swoim produktom.

Konsument niejedno ma imię…
Na koniec szybka analiza aktywności pro- i konsumentów. Ci pierwsi to konsumenci… po prostu. Przychodzą, kupują, wracają lub nie, w każdym bądź razie korzystają z jakiś usług- konsumują jednym słowem. Ci drudzy do grupa konsumentów aktywnych, czyli wg założenia firmy Gemius osoby szukające w sieci opinii na temat produktów, wystawiające własne recenzje oraz uczestniczące w promocjach typu UGC (user-generated kontent), gdzie sami współtworzą produkty, hasła reklamowe czy same reklamy. Nadal przeważają wśród polskich internautów konsumenci (64%). Prosumentom przypada 36%. Wśród kobiet liczebność grup jest stosunkowo zbliżona: 54% konsumentek oraz 41% prosumentek, a w przypadku mężczyzn 59% to prosumenci, a 41% konsumenci. Wiekowo najwięcej mamy 25-34 letnich prosumentów oraz 24% 25-34 letnich konsumentów. Dodam jeszcze ciekawostkę, że 23% spośród konsumentów to grupa wiekowa 45+. Wniosek z analizy grup wiekowych oraz aktywności konsumenckiej niesie ze sobą na pewno jedno: ilość pro- i konsumentów wyrównuje się. Może to znaczyć, że konsumenci „przekształcają się” powoli w prosumentów. To z kolei że sklepy powinny im to umozliwiać poprzez np. dodawanie mechanizmów dodawania opinii.

Całość raportu wskazuje na ogólny rozwój sektora e-commerce oraz coraz większe możliwości, jakie daje internautom. Można by się nawet pokusić o prognozowanie, w którym kierunku pójdą poszczególne procesy i trendy związane z tym zagadnieniem. W dobie Web 2.0 ciężko jest jednoznacznie oszacować kierunki, w jakich pójdzie Internet. Dając internautom szerokie spectrum możliwości w jego współtworzeniu, trzeba się liczyć również z tym, że procesy jakie mogą nastąpić mogą nie być obejmowane przez zasięg kontroli. Jakkolwiek potoczyłyby się dyskusje na ten temat (a takie byłyby na pewno), warto jest znać wartości zawarte w tym raporcie, by wiedzieć jak poruszać się w obszarze e-commerce już teraz.


9 Komentarze
  1. 6 maja 2009 @ 10:16

    epmkk

    Ciekawy artykuł - jednak należy zauważyć tendencję do tego, że internauci w ostatnich latach kupują również dużo elektroniki, a to nie zostało poruszone w powyższym tekście. Ciekawe czy są jakieś statystyki przedstawiające ilość sprzętu kupowanego drogą on-line?

  2. 6 maja 2009 @ 12:50

    admin

    Witam, :) jeśli chodzi o temat kupowania elektroniki: artykuł opisuje wybrane parametry, ponieważ sam raport jest dość obszerny. Odnośnie elektroniki nabywanej przez Polaków w internecie, takie dane znajduja się bezpośrednio w raporcie- strona 63.
    Na trzecim miejscu są telefony GSM i akcesoria, na czwartym sprzęt komputerowy a na siodmym sprzęt fotograficzny.

    pzdr

  3. 2 sierpnia 2009 @ 09:41

    zielony

    "Ja po cichy obstawiam wzrost częstotliwości. Pracujemy coraz więcej, mamy coraz mniej czasu, żyjemy szybko, więc szybkie zakupy za pośrednictwem Internetu plus dostawa do domu do idealne rozwiązanie."

    Może i idealne rozwiązanie, ale ile tracimy przyjemności z przymierzania i dotykania :)
    Jak to ktoś powiedział:
    "kupić nie kupić- poprzymierzać wolno "

  4. 17 sierpnia 2009 @ 10:17

    admin

    "Może i idealne rozwiązanie, ale ile tracimy przyjemności z przymierzania i dotykania
    Jak to ktoś powiedział:
    “kupić nie kupić- poprzymierzać wolno “"

    Oczywiście, że przy rozwoju jednych tendencji, zwyczajów etc. inne przeważnie odchodzą w niepamięć. Ja osobiście wolę robić zakupy tradycyjnie (jak w Twojej wypowiedzi), jednak to, że takie są moje preferencje nie zmienia faktu, że gdzieś obok rozwijają się już inne. To trochę tak, jakby mówić, że po co konstruowano samochodód? Rozpowszechnił się i ludzie przestali chodzić pieszo i jeździć rowerami, a to przecież było to wiele bardziej zdrowe.
    pozdrawiam :)

  5. 17 sierpnia 2009 @ 10:47

    zielony

    To trochę tak, jakby mówić, że po co konstruowano samochodód? Rozpowszechnił się i ludzie przestali chodzić pieszo i jeździć rowerami, a to przecież było to wiele bardziej zdrowe.
    Ja przepraszam,że trochę nie w temacie informatycznym, ale w ramach dbania o zdrowie proszę pokonać rowerem trasę np. z Krakowa do Warszawy i jeszcze zdążyć na umówioną godzinę :)

  6. 19 sierpnia 2009 @ 11:07

    admin

    "Ja przepraszam,że trochę nie w temacie informatycznym, ale w ramach dbania o zdrowie proszę pokonać rowerem trasę np. z Krakowa do Warszawy i jeszcze zdążyć na umówioną godzinę" :)
    i tu z motywów ideologicznych przechodzimy do motywów praktycznych.
    Tak samo jak przyjemniej jest jednak robić te zakupy w sklepach tradycyjnych (subiektywnie mówiąc), bo można zobaczyć, przyjemność, przymierzanie etc. Lepiej też było jeździc na rowerze, było zdrowiej, środowisko było mniej zanieczyszczane etc.
    Analogicznie jednak obie te rzeczy praktycznością (przez co rozumiem większą wydajność przy oszczędności czasu i energii, często równiez pieniędzy) muszą ustąpić nowym, mniej uduchowionym metodom.
    I tu wracamy do zalążka temtu: kupować przez internet jest szybciej, taniej (kupując np. rzeczy zza granicy), po prostu wydajniej, choć milej jest przymierzać i chodzic między wieszakami, tak samo jak miło jest jeździć na rowerze, jednak do Krakowa, jak słusznie Pan zauważył- za szybko się nie dojedzie ;)
    Ja obstawiam złoty środek.

  7. 19 sierpnia 2009 @ 19:16

    zielony

    I tu wracamy do zalążka temtu: kupować przez internet jest szybciej, taniej (kupując np. rzeczy zza granicy), po prostu wydajniej,
    Zapomniał(a) Pan/Pani :) dodać,że modnie.
    Trendy jest powiedzieć, że coś kupiliśmy w internecie, choć to samo jest w sklepie za rogiem, mimo że chwilę wcześniej zadawaliśmy pytanie : czy to bezpieczne?

  8. 20 sierpnia 2009 @ 08:45

    admin

    Trend to kolejny silnik, który warunkuje rozwój nowych tendencji.
    Czy się zgadzamy czy nie- nie zmieni to faktów.

  9. 30 marca 2010 @ 11:24

    Jak się układa współpraca Agencja Interaktywna- Klient? | Poradnik accounta

    [...] www (74%), jednak również popularnymi obszarami były kreacje reklamowe z wynikiem 47% oraz projekty z obszaru e-commerce(41%). W 39% były to projekty trwające dłużej niż 9 miesięcy. Przedstawicielami [...]

ZOSTAW KOMENTARZ

© 2011 poZYSKajklienta.pl | Powered by WordPress & DONE